
Puls Biznesu
autorstwa Bonnier Business Polska
3,7
- Bezpieczeństwo
- 100% Safe
- Kategoria
- Wiadomości i czasopisma
- Oceny
- 3,7
- Cena
- Free
- Pobierz
- 50.00K
Ta aplikacja jest bezpieczna, niezawodna i bezpłatna w instalacji. Możesz ją szybko pobrać bez ryzyka zainfekowania złośliwym oprogramowaniem.
Zrzuty ekranu





Analiza autorstwa Getfullapps
Gdy pierwszy raz uruchamiam Puls Biznesu, nie oczekuję, że zastąpi mi wszystkie źródła wiadomości. Traktuję go jako osobne miejsce do śledzenia polskiego biznesu i gospodarki: przydatne wtedy, gdy chcę szybko sprawdzić, co może mieć znaczenie dla firm, pracy albo rynku. To dobry punkt wyjścia dla kogoś, kto dopiero chce włączyć takie czytanie do codziennej rutyny, bez konieczności od razu zmieniania całego sposobu korzystania z telefonu.
Najłatwiej zacząć od prostego pytania: czy interesują mnie wydarzenia gospodarcze na tyle, by zaglądać do nich częściej niż od święta? Jeśli tak, aplikacja może uporządkować lekturę lepiej niż przypadkowe wyszukiwanie pojedynczych artykułów w przeglądarce. Jeśli potrzebuję przede wszystkim informacji lokalnych, sportu i kultury, rozsądniej będzie potraktować ją jako uzupełnienie, a nie główny serwis wiadomości.
Pierwsze uruchomienie bez pośpiechu
Po instalacji nie próbowałbym od razu czytać wszystkiego. Najpierw sprawdziłbym, jak wygląda na moim ekranie i czy wygodnie czyta mi się na nim dłuższe materiały. Potem wybrałbym jedną porę na pierwszy przegląd, na przykład przerwę po rozpoczęciu pracy. Taki mały test pozwala szybko ocenić, czy forma aplikacji pasuje do mojego dnia, zamiast podejmować decyzję na podstawie samej nazwy czy obietnicy szybkiego dostępu do wiadomości.
Jeśli korzystam z Androida, urządzenie musi mieć co najmniej wersję 7.0. To oznacza, że nie trzeba mieć najnowszego telefonu, ale zgodność systemu nie przesądza o komforcie czytania. Na starszym urządzeniu sam sprawdziłbym, czy tekst jest dla mnie czytelny i czy uruchamianie nie wybija mnie z rytmu. Aplikacja jest bezpłatna do pobrania, ma oznaczenie PEGI 3, a jej aktualna wersja to 7.0.8.
Warto od początku odróżnić bezpłatną instalację od możliwych zakupów. Jeśli płatność odbywa się przez Google Play, dostępne zakupy mieszczą się w przedziale od 6,99 zł do 189,00 zł. Nie traktuję tego jako powodu, by rezygnować z samego sprawdzenia aplikacji, ale przed zatwierdzeniem czegokolwiek upewniłbym się, że rozumiem, za co płacę i z którego konta zostanie pobrana opłata.
Pierwszy pożyteczny nawyk
Za udany początek uznaję nie przeczytanie jak największej liczby tekstów, ale znalezienie powodu, by wrócić. W praktyce wybrałbym jeden temat, który ma związek z moją pracą lub zainteresowaniami, i sprawdził, czy kolejne wejście pomaga mi lepiej zrozumieć jego kontekst. Można na przykład zajrzeć do aplikacji przed spotkaniem dotyczącym firmy albo branży, a po lekturze zanotować jedno pytanie, które warto doprecyzować z innego źródła.
To prosty sposób na uniknięcie pułapki bezcelowego przewijania. Wiadomość biznesowa może być interesująca, ale nie każda będzie przydatna każdemu czytelnikowi. Gdy mam ograniczony czas, wolę przeczytać jeden materiał uważnie niż otworzyć kilka i zapamiętać tylko nagłówki. Taki rytm pomaga też ocenić, czy aplikacja rzeczywiście odpowiada na moją potrzebę, czy jedynie zajmuje miejsce na ekranie.
Artykuły, które warto przeczytać w następnej kolejności

Magic Tiles 3 zamienia krótką przerwę w próbę rytmu

WhatsApp rośnie dzięki rozmowom, które skupiają całe życie towarzyskie

Vehicle Masters nagradza cierpliwość i precyzję za kierownicą

Clash Royale pod presją: co się dzieje po błędzie, przerwaniu meczu i utracie połączenia

Amazon Zakupy: kiedy przyjedzie paczka? Śledzenie przesyłki w praktyce

Ludo King® i przyszłość planszówek na telefon: sama kostka już nie wystarczy
Co łatwo źle zrozumieć
Nowemu użytkownikowi może się wydawać, że aplikacja biznesowa powinna od razu dawać gotowe odpowiedzi na pytania o inwestycje, pracę czy kondycję firmy. Ja podchodzę do niej inaczej: wiadomości pomagają mi orientować się w wydarzeniach, ale nie zastępują samodzielnej analizy ani porady specjalisty. Szczególnie przy decyzjach finansowych warto sprawdzić kontekst i nie działać wyłącznie pod wpływem pojedynczego artykułu.
Druga rzecz to zakres tematyczny. Wyspecjalizowane źródło nie musi być niekompletne tylko dlatego, że nie obejmuje wszystkiego, co dzieje się w kraju. Jego zadanie jest węższe niż zadanie ogólnego portalu. Jeśli po instalacji szukam wiadomości sportowych, lokalnych komunikatów czy kultury, mogę mieć poczucie, że czegoś brakuje; w rzeczywistości po prostu wybrałem narzędzie do innego rodzaju lektury.
Nie należy też zakładać, że wszyscy domownicy będą korzystać z aplikacji tak samo. Na wspólnym telefonie jedna osoba może śledzić rynek, a druga w ogóle nie interesować się biznesem. Ustaliłbym więc, kto korzysta z aplikacji i kto odpowiada za ewentualne zakupy. To szczególnie przydatne, gdy urządzenie jest połączone z metodą płatności należącą do rodzica.
Jak sprawdza się na wspólnym urządzeniu
Najbardziej praktyczny scenariusz domowy wygląda tak: jedna osoba wraca z pracy, odkłada telefon na stół i chce szybko sprawdzić, co wydarzyło się w gospodarce, zanim zacznie inne obowiązki. Druga osoba może później użyć tego samego urządzenia, ale niekoniecznie będzie zainteresowana tym samym zestawem treści. Właśnie tutaj widać podstawową granicę wspólnego korzystania: aplikacja jest osobistym narzędziem do czytania, nie domowym centrum wiadomości dla całej rodziny.
Jeżeli telefon należy do jednej osoby, sprawa jest prosta. Otwieram aplikację, przeglądam najważniejsze materiały i wracam do niej wtedy, gdy mam konkretny powód. Na współdzielonym tablecie trzeba natomiast ustalić, kto korzysta z aplikacji i czy pozostawianie jej otwartej nie miesza się z innymi aktywnościami. Nie chodzi o skomplikowaną konfigurację, tylko o zwykłą higienę korzystania z urządzenia: czytelny profil użytkownika, blokadę ekranu i świadomość, że osoba sięgająca po telefon może zobaczyć ostatnio otwierane treści.
To ważne, gdy aplikacja służy do obserwowania tematów związanych z pracą, inwestowaniem albo konkretną firmą. Nawet jeśli sama lektura nie jest czymś szczególnie wrażliwym, historia zainteresowań może sporo powiedzieć o zawodowych planach użytkownika. Na wspólnym urządzeniu nie zostawiałbym więc aplikacji otwartej na ekranie podczas rodzinnego korzystania z telefonu. To prosta zasada, ale w praktyce bardziej przydatna niż szukanie ustawień, których aplikacja może nie oferować.
Najlepiej działa jako osobisty pulpit informacji biznesowych, a nie jako aplikacja, którą wszyscy domownicy mają przeglądać bez żadnych ustaleń. Dla jednej osoby oznacza to wygodny rytuał: poranna kontrola wydarzeń, szybkie sprawdzenie najnowszych materiałów w ciągu dnia i powrót do wybranych tematów wieczorem. Dla kilku użytkowników oznacza to potrzebę rozdzielenia kont, urządzeń albo przynajmniej nawyków korzystania.
Co warto ustalić przed instalacją
Przed pobraniem zastanowiłbym się, czego właściwie oczekuję od aplikacji. Jeśli chcę czytać polskie informacje biznesowe w jednym miejscu, jej profil jest trafiony. Jeśli szukam szerokiego serwisu obejmującego sport, kulturę, lokalne wydarzenia i wiadomości ze świata, Puls Biznesu nie powinien być jedynym źródłem. Jego wartość rośnie wtedy, gdy użytkownik ma konkretną potrzebę: pracuje w firmie, prowadzi działalność, interesuje się gospodarką albo chce rozumieć decyzje wpływające na rynek.
Konfigurację zacząłbym od sprawdzenia, jak aplikacja zachowuje się na danym telefonie i czy sposób dostępu odpowiada domownikom. Przy wspólnym urządzeniu nie zakładałbym automatycznie, że każdy użytkownik zobaczy identyczny układ albo będzie miał osobne preferencje. Warto też od razu pamiętać, że bezpłatne pobranie nie oznacza całkowicie bezpłatnego korzystania ze wszystkich elementów. W przypadku rozliczenia przez Google Play zakupy w aplikacji mieszczą się w przedziale od 6,99 zł do 189,00 zł.
Ta informacja ma znaczenie szczególnie wtedy, gdy z telefonu korzysta nastolatek albo urządzenie jest połączone z metodą płatności należącą do rodzica. Nie traktowałbym aplikacji jako problematycznej z samego powodu obecności zakupów, ale przed przekazaniem telefonu innej osobie sprawdziłbym ustawienia zakupów w systemie. To rozsądne przy każdej aplikacji z płatnymi elementami, a tutaj dodatkowo pomaga oddzielić zwykłe czytanie od decyzji finansowych podejmowanych przez właściciela urządzenia.
Warto również rozdzielić dwa pojęcia: konto sklepu i konto używane do korzystania z treści. Sam fakt, że aplikacja jest zainstalowana na telefonie, nie powinien być traktowany jako dowód, że wszyscy domownicy korzystają z niej na tych samych zasadach. Jeśli urządzenie zmienia właściciela w ciągu dnia, najlepiej ustalić, kto odpowiada za płatności i kto podejmuje decyzje dotyczące ewentualnego dostępu do materiałów. Dzięki temu później nie ma nieporozumień, czy dana opłata była świadomym wyborem, czy przypadkowym kliknięciem.
Codzienny rytm czytania zamiast bezmyślnego przewijania
Największą zaletą aplikacji widzę w tym, że może uporządkować kontakt z wiadomościami biznesowymi. Zamiast otwierać kilka różnych serwisów i przeskakiwać między tematami, użytkownik ma jedno miejsce związane z konkretnym obszarem. To dobrze pasuje do krótkiego korzystania: kilka minut rano, sprawdzenie sytuacji przed spotkaniem albo szybki powrót do wiadomości podczas przerwy.
Moja rada jest prosta: nie zaczynać od chaotycznego czytania wszystkiego. Lepiej wybrać stały moment dnia i traktować aplikację jak biuletyn do przeglądu. Przy takim podejściu łatwiej zauważyć, które informacje rzeczywiście pomagają w pracy, a które tylko zabierają uwagę. W domu można ustalić, że jedna osoba korzysta z aplikacji przed rozpoczęciem dnia, a druga nie przerywa jej w tym czasie, jeśli telefon jest wspólny. To drobna koordynacja, ale ogranicza późniejsze szukanie miejsca, w którym ktoś skończył czytać.
Drugim użytecznym nawykiem jest oddzielanie wiadomości od decyzji. Artykuł o gospodarce może pomóc zrozumieć kontekst, ale nie powinien samodzielnie zastępować analizy finansowej ani porady specjalisty. Szczególnie w domu, gdzie jedna osoba może interesować się rynkiem, a druga tylko przypadkowo zobaczyć ekran, warto mówić wprost: aplikacja dostarcza materiałów do oceny, nie gotowych poleceń dotyczących pieniędzy.
To także powód, dla którego nie polecałbym jej jako głównej aplikacji informacyjnej dla kogoś, kto chce tylko szybko sprawdzić najważniejsze wiadomości ogólne. W takim przypadku szerszy portal informacyjny będzie praktyczniejszy. Puls Biznesu wygrywa dopiero wtedy, gdy gospodarka i biznes są dla użytkownika ważniejsze niż uniwersalny przekrój wiadomości.
Współdzielenie, prywatność i odpowiedzialność
Na wspólnym urządzeniu najważniejsza jest nie liczba osób korzystających z aplikacji, lecz jasność granic. Jeśli rodzic używa jej do pracy, a dziecko bierze ten sam telefon do nauki lub rozrywki, nie zakładałbym, że młodszy użytkownik rozumie znaczenie każdego materiału. Oznaczenie PEGI 3 mówi o odpowiednio szerokiej kategorii wiekowej, ale nie oznacza, że treści biznesowe będą interesujące albo zrozumiałe dla małego dziecka.
W praktyce aplikacja może być bezpieczna jako obecność na urządzeniu rodzinnym, lecz jej sens edukacyjny zależy od wieku i rozmowy z dorosłym. Starszy nastolatek może potraktować ją jako sposób na poznawanie gospodarki, firm i rynku pracy. Młodsze dziecko prawdopodobnie nie znajdzie w niej naturalnego źródła codziennej rozrywki. Nie zmuszałbym więc całej rodziny do wspólnego korzystania tylko dlatego, że aplikacja jest oznaczona jako odpowiednia dla szerokiego grona odbiorców.
Jeśli kilka osób chce czytać te same materiały, dobrze wcześniej ustalić, czy każda z nich potrzebuje własnego dostępu i własnego sposobu rozliczania. Nie mieszałbym prywatnego konta osoby pracującej w konkretnej branży z kontem używanym okazjonalnie przez pozostałych domowników. Taki podział ułatwia kontrolę nad wydatkami i pozwala uniknąć sytuacji, w której ktoś przypadkiem zmienia ustawienia albo korzysta z płatnego elementu bez wiedzy właściciela.
Warto też pamiętać o zwykłej rozmowie zamiast nadmiernej kontroli. Nie potrzebuję tworzyć w domu skomplikowanego systemu zakazów. Wystarczy powiedzieć, że aplikacja jest przeznaczona głównie do wiadomości biznesowych, a wszelkie płatności wymagają zgody właściciela konta. Przy starszym dziecku można dodatkowo wyjaśnić, że przeczytany materiał nie jest automatycznie wiarygodną podstawą do wydawania pieniędzy. To rozsądne podejście do każdej aplikacji informacyjnej, ale przy tematach gospodarczych ma szczególne znaczenie.
Co zmienia aktualna wersja
Obecna wersja 7.0.8 pokazuje, że aplikacja jest rozwijana w formie konkretnego produktu, a nie wyłącznie prostego skrótu do strony internetowej. Przy ocenie aktualizacji zwracałbym uwagę przede wszystkim na stabilność działania, czytelność materiałów i to, czy łatwo wrócić do interesującego tematu po przerwie. W aplikacji informacyjnej te elementy są ważniejsze niż efektowne dodatki, bo użytkownik zwykle korzysta z niej krótko i chce szybko znaleźć właściwą treść.
Nie oczekiwałbym jednak, że sama aktualna wersja rozwiąże wszystkie problemy związane ze wspólnym urządzeniem. Aktualizacja może poprawić komfort, ale nie zastąpi rozdzielenia kont, kontroli zakupów ani ustalenia, kto korzysta z aplikacji w danym momencie. To ograniczenie nie jest wadą wyłącznie tego programu; wynika z faktu, że telefon rodzinny zawsze wymaga odrobiny organizacji po stronie użytkowników.
W porównaniu z papierowym dziennikiem aplikacja jest wygodniejsza dla osoby, która chce mieć wiadomości przy sobie i zaglądać do nich w krótkich odstępach. W porównaniu z ogólnym portalem informacyjnym daje bardziej wyraźny kierunek tematyczny, ale może być zbyt wąska dla kogoś, kto oczekuje pełnego obrazu dnia. Z kolei w porównaniu z newsletterem nie wymusza jednego momentu odbioru, tylko pozwala wracać do treści wtedy, kiedy użytkownik ma czas.
Ten wybór ma swoją cenę. Im bardziej specjalistyczny profil, tym mniejsza szansa, że każdy domownik uzna aplikację za potrzebną. Na prywatnym telefonie to zaleta, bo nie zaśmieca urządzenia przypadkowymi tematami. Na wspólnym tablecie może natomiast oznaczać, że aplikacja będzie używana tylko przez jedną osobę, a pozostali będą ją omijać. Przed instalacją warto więc ocenić nie tylko jakość treści, lecz także realną częstotliwość korzystania.
Dla kogo będzie dobrym wyborem
Poleciłbym ją osobie, która chce regularnie śledzić polski biznes i woli aplikację skupioną na gospodarce niż szeroki strumień przypadkowych wiadomości. Dobrze pasuje do przedsiębiorcy, pracownika biurowego, osoby obserwującej rynek pracy oraz czytelnika, który chce lepiej rozumieć wydarzenia wpływające na firmy. Jej użyteczność rośnie, gdy użytkownik ma zwyczaj wracania do wiadomości i potrafi samodzielnie ocenić ich znaczenie.
Nie wybrałbym jej jako jedynego źródła informacji dla osoby, która potrzebuje lokalnych komunikatów, wiadomości sportowych, kultury albo szerokich wiadomości ze świata. Nie jest też najlepszą propozycją dla kogoś, kto otwiera aplikację raz na kilka tygodni i oczekuje, że sama przypomni mu cały kontekst wydarzeń. W takim przypadku ogólny serwis informacyjny lub krótszy newsletter może być wygodniejszy.
Na rodzinnym urządzeniu poleciłbym ją tylko wtedy, gdy wszyscy rozumieją, że to narzędzie głównie dla jednego, konkretnego odbiorcy. Można ją zostawić zainstalowaną na tablecie, ale nie udawałbym, że jest wspólną aplikacją rodzinną w takim samym sensie jak kalendarz czy komunikator. Jej wartość wynika z osobistego zainteresowania tematami, a nie z tego, że każdy domownik będzie miał z niej równy pożytek.
Warto też uwzględnić koszt dalszego korzystania. Sama instalacja nic nie kosztuje, lecz płatne elementy mogą zmienić sposób używania aplikacji. Zanim ktoś zdecyduje się na zakup, sprawdziłbym, czy rzeczywiście potrzebuje rozszerzonego dostępu i czy płatność jest przypisana do właściwego konta. Przy wspólnym telefonie to ważniejsze niż sam fakt, że aplikacja ma darmowy punkt wejścia.
Moja ocena po codziennym używaniu
Najbardziej podoba mi się specjalizacja. Puls Biznesu nie próbuje być wszystkim naraz, dzięki czemu łatwiej wejść w tryb świadomego czytania wiadomości gospodarczych. Dla mnie to aplikacja do krótkich, regularnych sesji, nie do bez końca trwającego przewijania. Jeśli ktoś chce śledzić biznes, ta koncentracja jest mocną stroną.
Jednocześnie nie ignorowałbym oceny około 3,7. Nie traktuję jej jako ostatecznego wyroku, ale jako sygnał, że doświadczenie może zależeć od oczekiwań użytkownika, urządzenia i sposobu korzystania. Osoba szukająca specjalistycznego źródła może być zadowolona, podczas gdy ktoś oczekujący uniwersalnego serwisu informacyjnego szybko uzna aplikację za zbyt wąską albo niewystarczającą.
Podoba mi się również to, że próg techniczny nie jest wysoki: aplikacja działa od Androida 7.0, więc nie wymaga nowego telefonu. Z drugiej strony sama zgodność systemu nie gwarantuje idealnego komfortu na każdym urządzeniu. Przy starszym telefonie przed regularnym używaniem sprawdziłbym szybkość uruchamiania i czytelność tekstu, zwłaszcza jeśli aplikacja ma służyć do codziennej lektury.
Moja końcowa rekomendacja jest więc warunkowa, ale pozytywna. Dla jednej osoby zainteresowanej polskim biznesem to sensowny, wyspecjalizowany wybór. Dla całego gospodarstwa domowego sprawdzi się tylko jako aplikacja jednego użytkownika z jasno ustalonymi granicami konta i płatności. Jeśli potrzebujesz szerokich wiadomości, lepiej sięgnąć po bardziej uniwersalną alternatywę. Jeśli jednak chcesz mieć pod ręką regularny przegląd spraw gospodarczych, ta aplikacja zasługuje na miejsce na telefonie, pod warunkiem że korzystasz z niej świadomie i nie mylisz informacji z gotową decyzją.
Zalety
- Szybki dostęp do najważniejszych informacji gospodarczych w Polsce.
- Przejrzysty układ ułatwia śledzenie wiadomości i analiz.
- Powiadomienia pomagają nie przegapić istotnych wydarzeń rynkowych.
- Treści są przydatne dla przedsiębiorców, inwestorów i menedżerów.
- Aplikacja działa wygodnie na smartfonach i tabletach.
Wady
- Pełny dostęp do wielu artykułów wymaga płatnej subskrypcji.
- Część materiałów może być zbyt specjalistyczna dla początkujących.
- Liczba reklam może obniżać komfort korzystania z aplikacji.
- Niektóre informacje są najbardziej wartościowe dla polskiego rynku.
- Powiadomienia mogą być zbyt częste przy domyślnych ustawieniach.
Często zadawane pytania dotyczące Puls Biznesu
Czym jest aplikacja Puls Biznesu i jakie informacje można w niej znaleźć?
Puls Biznesu to aplikacja informacyjna skierowana przede wszystkim do osób zainteresowanych gospodarką, finansami, biznesem i rynkami kapitałowymi. Po jej zainstalowaniu można przeglądać najnowsze wiadomości ekonomiczne, analizy, komentarze ekspertów oraz informacje dotyczące firm i przedsiębiorców. Aplikacja pomaga śledzić najważniejsze wydarzenia biznesowe w jednym miejscu, choć zakres dostępnych materiałów może zależeć od rodzaju konta i aktualnej oferty wydawcy.
Czy korzystanie z aplikacji Puls Biznesu jest bezpłatne?
Pobranie aplikacji Puls Biznesu może być bezpłatne, jednak nie wszystkie treści muszą być dostępne bez opłat. Część artykułów i materiałów może wymagać zalogowania, wykupienia subskrypcji albo posiadania aktywnego dostępu do serwisu. Przed rozpoczęciem korzystania warto sprawdzić aktualne warunki, ceny pakietów oraz zasady automatycznego odnawiania subskrypcji, ponieważ oferta może zmieniać się w zależności od platformy i promocji.
Czy aplikacja Puls Biznesu jest przydatna dla inwestorów i osób obserwujących giełdę?
Aplikacja może być przydatnym źródłem informacji dla inwestorów, przedsiębiorców oraz osób śledzących polską gospodarkę i rynek kapitałowy. Publikowane wiadomości, komentarze i analizy ułatwiają orientowanie się w wydarzeniach wpływających na spółki oraz całe sektory. Nie należy jednak traktować zawartych materiałów jako indywidualnych porad inwestycyjnych. Decyzje finansowe warto podejmować samodzielnie, po sprawdzeniu danych z kilku wiarygodnych źródeł.
Czy w aplikacji Puls Biznesu można otrzymywać powiadomienia o najważniejszych wydarzeniach?
W aplikacji mogą być dostępne powiadomienia informujące o nowych artykułach, ważnych wydarzeniach gospodarczych lub wybranych tematach. Podczas pierwszego uruchomienia użytkownik może zostać poproszony o zgodę na ich wysyłanie, a ustawienia można zazwyczaj zmienić później w systemie telefonu albo w samej aplikacji. Osoby, które nie chcą zbyt wielu komunikatów, powinny skonfigurować powiadomienia według własnych zainteresowań i tolerancji na alerty.
Czy aplikacja Puls Biznesu działa na każdym telefonie i czy wymaga stałego dostępu do internetu?
Aplikacja Puls Biznesu jest przeznaczona na urządzenia mobilne z obsługiwanym systemem Android lub iOS, ale przed pobraniem należy sprawdzić wymagania podane w odpowiednim sklepie. Do aktualizowania wiadomości, logowania i otwierania większości materiałów potrzebne jest połączenie z internetem, najlepiej Wi-Fi lub stabilna transmisja danych. Dostępność wybranych funkcji, sposób wyświetlania treści oraz działanie aplikacji mogą zależeć od wersji systemu i modelu urządzenia.
Puls Biznesu
Ta witryna zawiera niezależne informacje o aplikacjach innych firm i nie jest powiązana z żadną z prezentowanych tu aplikacji ani nie jest ich właścicielem, deweloperem czy dystrybutorem. Nazwy aplikacji, logotypy i znaki towarowe należą do ich właścicieli. Dane dewelopera podano w celach informacyjnych. Skontaktuj się bezpośrednio z deweloperem za pośrednictwem adresu net@pb.pl, odwiedź stronę https://www.pb.pl/ lub zapoznaj się z jego https://360.pb.pl/bonnier-polityka-prywatnosci.













